Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anonimowość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anonimowość. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 listopada 2011

Jak się nie dać wyszukać (4)?

Czwarta metoda internetowej ochrony samego siebie nie wymaga żadnych urządzeń ani żadnej specjalnej wiedzy. Jest stara jak świat i ciągle skuteczna. Może mieć formę porady: „Nie mów za dużo”.
Jest to więc zasada dyskrecji, a powinniśmy unikać rozpowszechniania informacji nie tylko o sobie, ale też o innych. Miłośnicy portali społecznościowych mają tu najwięcej do stracenia i zyskania. Zwłaszcza Nasza Klasa uchodzi za miejsce, gdzie miliony ludzi niefrasobliwie udostępniają informacje, choć można by je podawać oszczędniej. Nie trzeba np. numeru telefonu, Gadu-Gadu i Skype’a udostępniać całemu światu,wystarczy znajomym.
Wiadomo, że wspomniany portal tak znakomicie nadaje się do zbierania informacji różnego rodzaju, że stał się niemal podstawowym źródłem pracy dla tych, którzy potrzebują informacji o osobach i grupach osób, np. marketingowców, detektywów, windykatorów.
Co robić? Najlepiej stać się tajemniczym. To zawsze działa.

poniedziałek, 31 października 2011

Jak się nie dać wyszukać (3)?

Inny sposób ukrycia się w Internecie polega na użyciu programów, które zainstalujemy w komputerze, a one odwdzięczą się, zapewniając nam anonimowość. Najbardziej znanym jest prawdopodobnie TOR, co jest skrótem efektownej nazwy The Onion Router. Idea polega na wielokrotnym szyfrowaniu przesyłanych danych a potem na ich stopniowym rozszyfrowywaniu, powstaje więc taki twór wielowarstwowy, który przypominać może cebulę (po angielsku onion).
Konieczność instalowania programu można uznać za utrudnienie, choć raczej niewielkie. Większym może być ograniczenie prędkości łącza, ale to dotyczy chyba wszystkich sposobów, które służą do maskowania obecności w Internecie. Tak jednak bywa, że musi być coś za coś.
TOR ma też inne oprócz podstawowej zalety, na przykład można za jego pośrednictwem zabezpieczać wszelkie sposoby komunikacji, również pogawędki.
A gdzie go znaleźć? Tu: http://www.torproject.org/.

sobota, 15 października 2011

Jak się nie dać wyszukać (2)?

Druga możliwość bycia anonimowym w Internecie polega na skorzystaniu z tzw. anonimizera*. Jest to słowo o niezbyt jasno ustalonym znaczeniu, zwłaszcza w języku polskim. W angielszczyźnie anonymizer to takie narzędzie, które pozwala internaucie zabezpieczyć się przed byciem śledzonym i wyśledzonym w Internecie. Najpowszechniej znane i dostępne są „anonimowe proxy”, a więc anonimowość oparta na łączeniu się z Internetem przez serwery pośredniczące w komunikacji.
Wszystko to wygląda groźnie, ale w praktyce można z takiej usługi korzystać dość łatwo. Trzeba tylko znaleźć adres jakiegoś serwera proxy (np. wpisując to słowo w okienku wyszukiwarki), a potem w jego okienku wpisywać adresy, z  którymi chcemy się łączyć.
Jest to rozwiązanie proste i użyteczne, choć za anonimowość zapłacimy pewnymi niewygodami, a zwłaszcza wolniejszym łączeniem się z Internetem.
=====
* Nazwa tego urządzenia to osobny problem. Jeśli zostanie omówiony, to tylko w blogu O języku polskim.

niedziela, 15 maja 2011

Ukryj się, a pokaż się

Jednym z marzeń użytkowników Internetu jest takie ukrycie się, żeby nie być rozpoznanym przez nikogo. Wystarczy przyjrzeć się zapisom w forach internetowych, sprawdzić autorstwo blogów, a od razu widać, że ich autorzy chętnie ukrywają się za nickami.
Armii ukrywających się internautów towarzyszy armia internautów ujawniających się w sposób niekiedy przesadny. Wystarczy przyjrzeć się portalom społecznościowym, np. Naszej Klasie, Facebookowi. A najciekawsze jest to, że znaczna część internautów należy i do jednej, i do drugiej grupy.
Jest więc potrzeba podyskutowania o anonimowości internetowej.
W tej sprawie wiadomości są dwie. Pierwsza jest taka, że można śmiało harcować w Internecie bez lęku przed ujawnieniem. Należy jednak znać miarę, bo pełna, stuprocentowa anonimowość najprawdopodobniej nie jest w Sieci możliwa, i to jest wiadomość druga. Jak widzimy, obie wiadomości są zarówno dobre jak i złe, to zależy od punktu widzenia.
Mówiąc inaczej, jeśli jesteśmy anonimowi w Sieci, to przede wszystkim dlatego, że jest to zasada przydatna w komunikowaniu się. Gdyby jednak ktoś ją naruszył, zwłaszcza przekraczając prawo, nie może być pewny dnia ani godziny.
Nie chodzi tu o to, żeby straszyć. Chodzi o to, żeby informować, jak można zdobyć informacje, również o anonimowych internautach. W następnym poście będzie o tym, jak sprawdzić, kto jest właścicielem domeny.