czwartek, 15 września 2011

America OnLine, czyli znowu o gigantach z minionej epoki internetowej

Nazwa America OnLine (AOL) znaczyła kiedyś sporo, ale w USA. Poza Stanami Zjednoczonymi swojej obecności nie zaznaczyła zbytnio, ale niech się nikt nie śmieje. Mam przed sobą mój ulubiony poradnik na temat Internetu z roku 1995, w którym piszą, że „Pod koniec 1993 r. America Online przedstawiła swój Internet Center [...], a pojawiający się ekran wprowadzający pozwala nawet nowicjuszom na szybki dostęp do wszystkich ważniejszych możliwości Internetu”.
AOL próbowała chyba zdobyć rynki poza USA, nawet polski, bo pamiętam, że coś ok. 1997 r. kupiłem modem z załączoną płytą, na której były udogodnienia pozwalające zostać ich klientem. W ostatnich latach istniał nawet polskojęzyczny serwis AOL (w ostatnich latach używana jest tylko ta nazwa), ale wszystko to na nic. Ameryka jest online tyle że bez America OnLine.

środa, 31 sierpnia 2011

Google dla podróżników (2)

Przed podróżą i podczas niej dobrze jest znać przynajmniej kurs waluty w kraju, który chcemy odwiedzić. Jest  to dość proste, trzeba wpisać sumę, po niej międzynarodowe skróty walut, które chcemy przeliczać, a między nimi dodać przyimek „w”. Na przykład:
I pod spodem mamy wynik. Aż 6 cyfr po przecinku sugeruje nadzwyczajną dokładność, niestety dopisek linijkę niżej studzi entuzjazm. W wyjaśnieniach dodatkowo dowiadujemy się, że jest to kurs Citibanku, który w tej sprawie niczego nie gwarantuje, podobnie jak Google nie gwarantuje dokładności kursów walutowych, które bardzo dokładnie podał.
Kto woli więcej precyzji, niech wpisze „kursy walut”.
A jeśli mu to wyszukiwanie googlowe odpowiada, niech przed jego rozpoczęciem wpisze„międzynarodowe skróty walut”.

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Google dla podróżników (1)

Szanujący się podróżnik, również wirtualny, lubi mieć dostęp do map i planów miast, bo ułatwia to wędrówkę prawdziwą i jest konieczne, gdy chcemy wędrować kursorem po mapie. To akurat jest googlowa możliwość, która nie wymaga wcześniejszej wiedzy, ale dobrze przecież nawet w Internecie działać świadomie.
Trzeba wpisać w okienku nazwę wyszukiwanego miejsca (państwa, miasta itd.), i już.
Lepiej nie klikać wcześniej na link „Mapy”, bo utrudnimy sobie dostęp do wyszukiwania stron. Do map i tak mamy szybki dostęp, wystarczy kliknąć na obrazek.
Można też wpisywać bardziej skonkretyzowane lokalizacje, np. kody pocztowe, nazwy ulic z numerami.